Transhumanizm, cyborgizacja i pokrewne

Posted: 3 Listopad 2012 in manipulacja, socjotechnika
Tags: , , , ,

Transhumanizm to ideologia postulująca użycie nauki i techniki, w szczególności neurotechnologii, biotechnologii i nanotechnologii, do przezwyciężenia ludzkich ograniczeń i poprawy kondycji ludzkiej.

Tak więc co myślicie o tym? Czy to może być naturalny kierunek ewolucji człowieka i ludzkości – do istoty wspomaganej maszynami żeby osiągać rzeczy niedostępne dla zwykłego homo sapiens? Czy to możliwa droga być może nawet do osiągnięcia praktycznie nieśmiertelności w przyszłości? Czy raczej jakaś okropna dewiacja, zboczenie i wypaczenie tego czym człowiek powinien być?
Już teraz powoli zaczynają kształtować się grupy zwolenników i przeciwników, choć ci ostatni dziwnym trafem nie protestują przeciw rozrusznikom serca i podobnym urządzeniom.

Jestem przeciwny przede wszystkim ekstremalnemu podchodzeniu do czegokolwiek (mówi Enlil użytkownik cytowanego forum). Jeśli chodzi o człowieka-maszynę, czyli założenie, że człowiek powinien wspomagać się zewnętrznymi, nie wynikającymi z naturalnego rozwoju dzięki wybranemu/odziedziczonemu (w szerokim rozumieniu słowa „dziedzictwo”) DNA oraz wzorców energetycznych, zauważam, że:

1. Przede wszystkim technologię zwykle zawęża się do materii

Skąd się bierze przekonanie, że człowiek powinien wspomagać się materią? Odpowiedź prawdopodobnie jest taka: z materializmu, czyli światopoglądu ograniczonego do materii. Czy ktoś, kto ma rozwinięte zmysły astralne, będzie się upierał, by widzieć np. dodatkowe kolory…? Może niektórzy tak, ale w praktyce motywacja do materii spada wraz ze wzrostem zdolności „nie-materialnych”, a u osób z rozwiniętymi dodatkowymi zmysłami, ale brakiem np. wzroku (nie tylko daltonizmem) obserwuje się pewną obojętność na świat materialny i zmysły fizyczne.

Rozruszniki serca itp. – także czynią pewne założenia: zajmujemy się objawami i rezultatami choroby, zaś jej przyczyny szukamy na zewnątrz, a nie u źródła. Osobiście jestem zwolennikiem przeciwnego kierunku poszukiwania, tak więc konsekwentnie takie rzeczy, jak rozruszniki, protezy (wynik „nieszczęścia” – a czym jest „szczęście”? wiarą w przypadek? ) etc. – dla mnie to tylko twór bardzo ograniczonego mentalnie społeczeństwa. Najpierw zaczyna się od rozwoju umysłu, a potem używa się go (np. do poszukiwania rozwiązań problemów) – a ludzie robią na odwrót (także naukowcy): najpierw zabierają się do rozwiązywania problemów, a potem uczą się łopatologicznie na błędach, które można było przewidzieć. Ludzkość na obecnym etapie jest jeszcze krótkowzroczna, tak jak dziecko; różnica polega na tym, że nie ma nikogo, kto by odebrał jej owo pudełko z zapałkami, którym może „podpalić” całą planetę („gałąź”), na której „siedzi”.

A może tak by poszukać najpierw rozwiązań w energii-przyczynie, a później dopiero w materii-rezultacie?

2. Technologia stanowi duże ryzyko uzależnienia

Właściwie nie trzeba komentarza – widać wszędzie to na około. Można co najwyżej dodać, że ludzie mogą wpaść w nadmierną ekscytację technologią jako panaceum na najdziwniejsze i najmniej znaczące potrzeby. Marketing, media, politycy, system edukacyjny są w stanie wszystko ludziom wmówić, jak widzimy na około.

3. Przynosi dodatkowe problemy dla użytkowników, np. gdzie postawić granicę

Wiąże się to z punktem 2, ale zarazem idzie w innym kierunku. Kiedy człowiek jest jeszcze człowiekiem, a kiedy już maszyną? Ile możemy zmieniać? Może wymienimy nie tylko kończyny, ale także cały układ nerwowy (szybszy), oddechowy (oddychanie spalinami – dostosowanie do zatrutego środowiska), albo w ogóle zmienić człowieka w super-szybką maszynę do zabijania, zdolną reagować w ułamku sekundy na każde potencjalne zagrożenie? Po co martwić się o skutki własnych działań albo szukać przyczyn problemów, zmieńmy się po prostu w roboty.
Takie myślenie – miłość do zewnętrznych bajerów – to rezultat bardzo zniekształconych (żeby nie mówić „zdegenerowanych” czy „wynaturzonych”) poglądów. Totalny ekstremalizm mentalny, zwrócony wyłącznie na to, co powierzchowne, zewnętrzne itp. Wystarczy sobie włączyć dowolny program TV dla młodzieży i ten sam sposób myślenia jest tam odzwierciedlony, w innej formie – ale idea jest ta sama: płytkość, powierzchowność i zewnętrzność. Głębsze zastanowienie nad tym od razu ujawnia, jak bardzo zamknięty i ograniczony jest „zachodni” światopogląd. Moim zdaniem – droga leży po środku. Nie na zachodzie, nie na wschodzie.

4. Przynosi dodatkowe potencjalne problemy nadużyć

Wiara człowieka w zewnętrzne dodatki do ciała itp. bazuje na niewierze w możliwość rozwinięcia tych możliwości lub rozwiązania problemów w inny sposób. Innymi słowy, jest wyrazem słabości i chęci uzyskania pożądanej „mocy” w sposób szybki i sztuczny. Jest zarazem manifestem szybkości i sztuczności naszego społeczeństwa. O ile telefon, radio, telewizję, internet można uznać również za słabość (niezdolność do komunikacji na dystans w naturalny, tj. telepatyczny, sposób), to nie jest to ingerencja trwała i nieodwracalna. Można je potraktować jako preludium do rozwinięcia naturalnej wiary i możliwości do komunikowania się na dystans w bardziej doskonały sposób. Jeśli natomiast wyrwiemy człowiekowi jego naturalne ręce i zastąpimy je elektronicznymi gadżetami (nie wspominając już o innych organach czy całych układach), to jest to znacząco dalej posunięta ingerencja. Rodzi także wiele możliwości wykorzystania tej wiary i słabości człowieka do uzależnienia się od zewnętrznej technologii.

Kilka potencjalnych niebezpieczeństw związanych z „szybką mocą”, bazujących na czymś zewnętrznym:

urządzenia elektroniczne można kontrolować o wiele łatwiej z zewnątrz, podczas gdy energetyka człowieka ma zawory bezpieczeństwa

– ludzkie społeczeństwo jest bardzo dalekie od ideału, a nawet pomijając je, nie można założyć nieprzewidzianej i niedostrzegalnej (dla większości) ingerencji w technologię takich osób, które mają interes w kontrolowaniu grup ludzi (ile jest przedsiębiorców oszukujących obecnie ludzi? zatruta żywność, podmienione etykietki producentów, brak prawa nakazującego firmom odkrywanie faktycznych praktyk – patrz np. Google albo FB(I)… )

nauka popełnia błędy, a psucie się elektronicznego sprzętu staje się z czasem coraz bardziej widoczne, a nie – jak byśmy się mogli spodziewać – coraz mniej (w tym aspekcie, m.in. z powodu cięcia kosztów, od około 2 dekad jesteśmy świadkami regresu, i to ciągle postępującego)

– monopolizacja rynku i kontrola gospodarek na świecie, która coraz bardziej staje się faktem – żyjemy w świecie, w którym wolność jest bardzo pozorna, a ludzie wyjątkowo mocno śpiący

odcięcie człowieka od naturalnych zasobów (w tym tzw. pamięci komórkowej), ciała, powiązań energetycznych z każdą cząsteczką oraz komórek żywej materii, których tajemnic jeszcze pewnie długo nie poznamy

żródło powyższego tekstu: http://forum.przebudzenie.net/jeszcze-inne/transhumanizm-cyborgizacja-i-pokrewne-t4146.html

A może cyborgizacja przebiega w utajony sposób, bez naszego przyzwolenia i naszej wiedzy? W skali globalnej? Może już w tej chwili mamy do czynienia z nadużyciami? Może już jesteśmy, lub stajemy się sterowalnymi również elektronicznie organizmami? Może funkcjonujemy jako cyborgi? Nowi „lepsi” ludzie! Pytanie tylko, dla kogo lepsi?

Nad społeczeństwem dominować będzie elita… która dla osiągnięcia swoich politycznych celów nie będzie wzbraniać się przed stosowaniem najnowocześniejszych technik kształtowania publicznych zachowań i utrzymywania społeczeństwa pod ścisłą kontrolą i inwigilacją. (Zbigniew Brzeziński)

zobacz koniecznie: Nanotechnologiczna apokalipsa ludzkości , Smugi chemiczne (chemtrails) oraz Chemtrails. Mroczne plany biologii syntetycznej

zobacz też: eugenika, transhumanizm

DODAJ KOMENTARZ

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s