Przestań sama siebie oszukiwać

Z opisu pod filmem (na YouTube):

Kobiety uwielbiają oszukiwać! Oszukują w związkach i na randkach. Są w tym absolutnymi mistrzyniami. Naprawdę potrafią zakrzywiać rzeczywistość. Problem w tym, że robią sobie tym samym wielkie KUKU, a później trafiają do mnie ze złamanym sercem i są okropnie rozczarowane. Żeby uniknąć tego stanu zastosuj się do tego o czym Ci opowiem, a Twoje życie (wierz mi na słowo!) zmieni się na lepsze. Wystarczy jedna prosta zasada. Z początku będzie trudno, ale warto się postarać.

„Plac Zbawiciela”

„Plac Zbawiciela” jest filmem o przemocy domowej wobec kobiet, które w społeczeństwie polskim doby transformacji ustrojowej traktowane są jak pariasi. W filmie pojawiają się motywy pogardzanej pracy kobiet w gospodarstwach domowych, „degradacji i wykluczenia z rynku pracy”, a także krytycyzm wobec prorodzinnej polityki kryjącej w sobie brutalność skierowaną przeciwko kobiecości. W Placu Zbawiciela pojawiają się też aluzje do aborcji, gdyż Teresa wyrzuca synowej, że ta nie zdecydowała się na usunięcie ciąży: „Matka nienawidzi synowej za to, że macierzyństwo ją uszczęśliwia, […] że nie nauczono jej logiki winy i kary, jaka w tym świecie spada na kobietę za jej seksualność i płodność.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Plac_Zbawiciela_(film)

Film rozpoczyna się sceną, w której w mieszkaniu postarzałej Teresy, do której wprowadzili się przedtem jej syn Bartek oraz synowa Beata, dzwoni telefon. Odebrawszy telefon, Teresa dowiaduje się o tragedii związanej z synową, po czym wydobywa się z niej rozdzierający krzyk.

Akcja filmu przenosi się do idyllicznie przedstawionej Warszawy. Młoda kobieta Beata przemierza plac Zbawiciela wraz z dwójką złotowłosych synów, Dawidem i Adrianem, po drodze kupując kwiaty. Na co dzień Beata wychowuje dzieci, podczas gdy Bartek pracuje w firmie montującej klimatyzatory. Przed odebraniem kluczy do własnego mieszkania, aby zaoszczędzić trochę pieniędzy, wprowadzają się do Teresy. Jednakże wychodzi na jaw, że deweloper zbankrutował, a pieniądze będące własnością Teresy przepadły. Młodzi zostają w mieszkaniu matki/teściowej przy placu Zbawiciela.

Uwikłany w zależność od władczej Teresy zazdrosnej o syna, Bartek zaczyna się pastwić psychicznie nad Beatą. Gdy ta wydaje 500 złotych na przedszkolne przybory dla dzieci, Bartek wszczyna awanturę i odbiera żonie kartę do bankomatu. Teściowa natomiast nie pozwala Beacie podjąć pracy, odmawiając odebrania dzieci z przedszkola.

Wkrótce Bartek wyprowadza się do kochanki, wnosząc sprawę rozwodową. Zdesperowana Beata, gdy zostaje zmuszona do wyprowadzenia się z mieszkania teściowej, próbuje otruć synów, a sama podcina sobie żyły. Jednakże trójka zostaje odratowana, a Beacie za usiłowanie zabójstwa na dzieciach grozi piętnaście lat więzienia.

Targany wyrzutami sumienia Bartek ostatecznie przedstawia autentyczną wersję wydarzeń, a biorąc winę na siebie zostaje postawiony w stan oskarżenia.

Przemoc w rodzinie