Choroba na ratunek życiu

Magdalena Dembowska – praktykuje Nową Biologię.

Wątki rozmowy:
– nowa Germańska medycyna dr. Hamera,
– choroba to coś co sami stwarzamy w służbie samym sobie,
kiedy nie możemy poradzić sobie z konfliktem emocjonalnym,
– dlaczego sobie nie radzimy – problemy wynikające z
genealogii i okresu prenatalnego,
– myśli + mózg + ciało,
– funkcją mózgu jest utrzymywać nas przy życiu,
– funkcją programu choroba jest również utrzymać nas przy życiu,
– stres – kiedy nie jest tak jak byśmy chcieli,
– choroba ma sens – to zmniejszenie lub zwiększenie
funkcji organu w zależności od zapotrzebowania,
– niskie poczucie wartości – a choroba kości,
– każda choroba składa się z 2 etapów: fazy aktywnej – kiedy przeżywamy jakiś konflikt i fazy naprawczej po rozwiązaniu tego konfliktu,
– objawy występują głównie w fazie naprawczej,
– reumatyzm,
– czemu służy ból – o czym nas informuje – w czym pomaga,
– co się dzieje, kiedy tracisz kontakt z ciałem po zażyciu tabletki,
– choroby są uleczalne – i to my możemy się uleczyć własnym umysłem,
– to co się wydarza w związkach jest główną przyczyną naszych konfliktów,
– prawa natury i biologiczne funkcje płci,
– 99% ludzi ma schizofrenię w dzisiejszych czasach,
– czemu kobiety przejmują funkcję mężczyzn,
– jesteśmy biologicznym rozwiązaniem problemów naszych przodków,
– jeśli czujesz się nieszczęśliwy – to już jest choroba,
– jesteśmy opętani przez genealogię i historię naszych rodziców,
– kiedy czujemy wolność i spokój,
– prawa boże,
– jesteśmy kodowani wzorcami niezgodnymi z prawami natury,
– słowiański przekaz,
– alkoholizm – gdzie jest przyczyna,
– czego potrzebuje mężczyzna i co się dzieje, kiedy tego nie dostaje,
– uzależnienia to głównie problem z tatą (czy tata był obecny),
– kiedy rodzice się rozchodzą,
– marihuana – problem: kim jestem w ogóle,
– kokaina – problem: brakuje męskości,
– każdy partner jest idealny,
– małżeństwo to droga do świętości,
– dlaczego mężczyzna nie stoi przy kobiecie,
– zbyt silna relacja z matką – nie pozwala na głęboką relację z partnerką,
– pełnia związku – kiedy partnerzy wysyłają do siebie 100%,
– w starych plemionach – prawo głosu miał ten którego żona była zdrowa i miała się dobrze,
– wszystkie chcemy być prowadzone przez najlepszego samca,
– każda choroba jest chorobą psychiczną,
– rak szyjki macicy,
– rak tarczycy,
– biologia nie znosi tajemnicy,
– dzieci rodzą się z chorobą aby uzdrowić klan,
– co kiedy mężczyzna jest w relacji miłosnej z wieloma kobietami,
– rak prostaty,
– uczymy się przez doświadczanie, przez widzenie konsekwencji i przyczyn,
– popatrz na swojego partnera jako na rozwiązanie dla
całego klanu, który za nim stoi – wzbudzi to twoje współczucie i zrozumienie,
– w partnerstwie warto jest patrzeć w jednym kierunku i mieć wspólny kręgosłup,
– ważna kolejność: Bóg – partner – dziecko,
– dziecko potrzebuje widzieć kochających się rodziców,

– ucieczka do świata duchowości,
– kiedy człowieka określa jego praca,
– czym jest emigracja zarobkowa,
– mężczyźni w korporacjach – jak to działa,
– walka przeciwko mikrobom – biznes i wielka ściema,
– ojciec nie powinien krytykować córki a matka syna,
– mapa mózgu może powiedzieć wszystko o predyspozycjach człowieka,
– bycie samcem BETA – to stan depresji,
– zawał w fazie naprawczej,
– cholesterol u jeleni,
– pigułki antykoncepcyjne i ich wpływ na zachowania kobiece,
– pozwólmy sobie na fazę naprawczą organizmu,
– problem z mamą to problem z miłością,
– ważna ciąża, poczucie bezpieczeństwa – to podstawa dla dziecka,
– jak dostarczyć sobie miłości, której się nie dostało w dzieciństwie,
– prawda wyzwala a miłość leczy.

Psychobiologia i emocjonalne przyczyny chorób

Dr n. med. Marzanna Radziszewska – Konopka: lekarka z ponad trzydziestoletnią praktyką łączy empiryczną wiedzę z dziedzin RecallHealing, Totalnej Biologii i Biologiki z dowodami naukowymi akademickich nauk biologicznych. Stworzyła szkołę „Vedica Akademia Psychobiologii”.

Żadna choroba nie jest dziełem przypadku. Manifestuje się zawsze precyzyjnie – w tkance ściśle powiązanej ze sposobem, w jaki reagujemy na problemy, które pojawiają się w naszym życiu.

Psychobiologia odkrywa tajemnice problemów emocjonalnych i zdrowotnych w zakamarkach naszej psychiki, w projekcie, który tworzą nieświadomie nasi rodzice przez wiele miesięcy przed naszym poczęciem oraz w historii naszego rodu. Pozwala przyjrzeć się im z nowej perspektywy. Nie jesteśmy skazani na ciągłe niepowodzenia ani na choroby. Zrozumienie praw natury pozwala na pełne przejęcie odpowiedzialności za swoje życie i zdrowie.

Tematy powiązane:

Pamięć komórkowa i omnipotentna komórka macierzysta?

Pola morficzne

Niegenowe dziedziczenie

Niewidzialna transfuzja

Emil Piasecki posiada dwa fakultety akademickie. Zarządzanie personelem i techniki relaksacyjne. Sam siebie nazywa – wieczny student. Instruktor chińskiego Qi gong i międzynarodowy nauczyciel Kundalini yogi. Przez ostanie kilkanaście lat nauczał chińskiej gimnastyki na Uniwersytecie Trzeciego Wieku.

Prywatnie zajął się problemem powstawania chorób o nieznanej dla medycyny etiologii. Studiując podręczniki akademickie i prace naukowe z całego świata w zakresie medycyny zrozumiał, że współczesna medycyna stoi w miejscu od kilkudziesięciu lat. Lekarze leczą choroby chociaż nie znają ich przyczyny. Wracając do podstaw immunologii odkrył bardzo zaniedbane zależności dotyczące antygenów krwi. Swoje odkrycie nazwał „NIEWIDZIALNA TRANSFUZJA”. Napisał kilka książek o tym odkryciu pod pseudonimem Wahe Guru Singh. Prowadzi dwa portale internetowe: www.antygeny.pl i www.arthritis.com.pl Szerszej publiczności znany jest z portalu YouTube i serii wywiadów zatytułowanych Rody krwi.

https://youtu.be/U5Md5O7gjYc

www.arthritis.com.pl

www.antygeny.pl

http://rodykrwi.pl/

Pamięć komórkowa i omnipotentna komórka macierzysta?

Tekst: Monika Czyżewska

Źródło: http://zdrowapelnia.pl/pamiec-komorkowa-2/

Przy okazji dni otwartych, jak też mailowo, często słyszę / czytam pytania:”czym dokładnie jest ta omnipotentna komórka macierzysta?”, lub „co to znaczy, że Life Flow pracuje na poziomie komórki macierzystej i z pamięcią komórkową?” Tyle razy już odpowiadałam na to pytanie, że kolejny mail skłonił mnie do tego, by to w końcu opisać 😉

Najpierw kilka truizmów (przynajmniej dla tych, którzy „siedzą w temacie”). Historia życia się w nas zapisuje, a czasem ten zapis odbija się czkawką przez szereg kolejnych lat. Gdzie może zapisać się taka trauma, która to później daje o sobie znać? Może zapisać się np. na poziomie ciała fizycznego. Przygarbione plecy, haluksy, bolące kolana, różniaste choroby, jako skutek konfliktu psychologicznego… Można tak wymieniać dłużej. Ci co pracują z zapisem traumy na poziomie ciała fizycznego i poprzez ciało leczą psychikę, jak i samo ciało, wiedzą doskonale, o czym teraz piszę 😉

Ten sam zapis (bo w końcu ta sama historia życia) zapisuje się także na poziomie wspomnień. Często ludzie mówią, ze są świadomi tego, co im się przydarzyło i jak to na nich wpłynęło. Jest szereg sposobów pracy z traumą na tym poziomie zapisu. Większość z nich skupia się na tym, by z poziomu umysłu ten zapis „obrobić”, nadać mu jakieś znaczenie (może nie aż tak traumatyczne), ułożyć to w ciąg przyczynowo-skutkowy itp. Ja nie jestem zwolenniczką takich metod pracy – z poziomu umysłu i poprzez umysł – i się pod nimi nie podpisuję, ale jak widać można w ten sposób.

Gdyby się zastanowić, to dysponujemy także zapisem na poziomie podświadomym. W prostym przekładzie: nie wiem, że to mam, ale coś – nie wiadomo co – strasznie ryje mi beret i się upomina o swoje w najmniej dogodnych sytuacjach… Osobiście bardzo nie lubię demonizowania podświadomości lub jeszcze gorzej straszenia „wypieraniem do podświadomości”. Lekko trywializując temat: skoro zapis w podświadomości, jak sama nazwa wskazuje, jest poza Twoją świadomością, co oznacza, że w danym momencie nie wiesz, że takowy zapis posiadasz, to spójrzmy przez chwilę na tego „demona podświadomości” inaczej… Zdarzyło Ci się kiedyś zamknąć drzwi do mieszkania i nie wiedzieć / nie pamiętać, czy to zrobiłeś? Albo żelazko… wyłączyłeś żelazko? Lub gaz… o rany gaz! Załóżmy przez moment, że znasz takie sytuacje. To w końcu zamknąłeś te drzwi, czy nie? A kiedy wracasz i sprawdzasz, że są zamknięte, to znaczy, że kto je zamknął? Skoro sam je zamknąłeś i zrobiłeś to tak automatycznie, że później o tym nie wiedziałeś, to czy to znaczy, że zamykanie drzwi robisz podświadomie? 😉 A jeśli w podświadomości ląduje zapis, który powtarzasz tak często, że robi się automatyczny i już nie kontrolujesz, że coś się dzieje, że coś sobie powtarzasz… Czasem niestety ktoś tak często powtarza „jestem beznadziejny”, że to jest jego automatyzmem i wówczas w każdej sytuacji życiowej leci na takim autopilocie, nawet nie zdając sobie z tego sprawy… Auć! Życie pokazuje, że nie tylko podświadomości nie warto demonizować, ale też można z nią pracować. Wystarczy zapytać kogoś, kto wie cokolwiek na temat hipnozy, pracy z symbolami lub marzeniami sennymi 🙂

Jak widać ten sam zapis, tej samej historii życia występuje w różnych miejscach (lekko zmieniając formę, ale zapisane jest to samo; to jak jedna książka, ale w kilku językach). I teraz tadaaam 😉 Istnieje również tzw. omnipotentna komórka macierzysta, w której cała ta nasza historia również jest zapisana. Zgodnie z wiedzą czerpaną z Life Flow omnipotentna komórka macierzysta jest gdzieś w szyszynce, choć kiedy na początku zgłębiałam tajniki Life Flow, to nie potrafiłam znaleźć nikogo, kto by mi precyzyjnie powiedział, na przecięciu których dwóch prostych ta komórka jest… Później jednak, jak już miałam do niej bezpośredni dostęp, to te dwie proste przestały mieć dla mnie znaczenie 😉

Zazwyczaj, kiedy w ten sposób opowiadam o omnipotentnej komórce macierzystej, to część ludzi doznaje efektu AHA i z uśmiechem na ustach oraz przenikliwością w oczach mówi coś w stylu: „aaaa teraz już kumam… to taki zapasowy backup danych…” Rozumiem, że można tak to postrzegać. Nikt nam nie opowiada o tym, że omnipotentna komórka macierzysta istnieje. Większość ludzi jej nie widzi i nie czuje. Zdarzyło nam się natomiast słyszeć o świadomości i podświadomości. Dlatego rozumiem, że w takim modelu świata łatwo znaleźć analogię do zapasowych kopii danych… Rzecz jednak w tym, że jest na odwrót 😉

Z punktu widzenia Life Flow cała nasza świadomość mieszka właśnie w tej omnipotentnej komórce macierzystej. Na poziomie materialnym omnipotentna komórka macierzysta jest pierwszą i pierwotną matrycą. Nasz mózg, umysł i ciało są przedłużeniem tej komórki i wszystkich jej organelli. Jeśli zapis w komórce jest jak taśma / płyta z filmem, to ciało, mózg i umysł są jak obraz filmu na ekranie kina.

Przy każdej nadarzającej się okazji wspominam o tym, że Life Flow jest metodą bardzo empiryczną. Powstało dzięki badaniom prowadzonym przez wielu ludzi (zazwyczaj terapeutów z dużym, praktycznym doświadczeniem) na przestrzeni lat. Odkrycie omnipotentnej komórki macierzystej odbyło się także na drodze badań i empirii – nikt nie zamknął się w szklanej wieży, aby potem ogłosić światu olśnienie swojego genialnego intelektu 😉 Wielu ludzi w procesie regresji miało okazję doświadczyć tworzenia się omnipotentnej komórki macierzystej i jej późniejszego działania.

Przejdę do esencji tych regresji (w kontekście omnipotentnej komórki macierzystej). Otóż okazuje się, że po zapłodnieniu, aż do czwartego podziału komórkowego, każda z komórek tworzących zygotę funkcjonuje tak samo. Kiedy ktoś cofa się np. do momentu trzeciego podziału komórkowego, to ma odczucie, że jest wszystkimi ośmioma komórkami w takim samym stopniu. Jest wszędzie w tych komórkach. Całość tych ośmiu komórek to on (ten cofający się ktoś). Jednak w trakcie czwartego podziału komórkowego dzieje się coś zupełnie innego. Kiedy już zygota ma szesnaście komórek, wówczas piętnaście z nich oddaje swoją świadomość i przelewa ją do tej jednaj komórki. Człowiek cofający się do tego momentu w czasie ma poczucie, jakby był rozlany i był wszędzie, po czym przelewa się w jedno miejsce i tam jest bardziej sobą, bardziej skoncentrowany… po prostu od tego momentu jest dokładnie tam.

Kolejna niestandardowa rzecz dziejąca się po czwartym podziale komórkowym, kiedy cała świadomość ląduje w jednej komórce, dotyczy zmian w samej omnipotentnej komórce macierzystej. W tym momencie, w bardzo szybkim tempie, w omnipotentnej komórce macierzystej zaczynają się tworzyć nici mRNA (i utykają w porach błony jądra), odkształca się aparat Golgiego i dochodzi do wielu innych zmian, które nie dotykają pozostałych komórek… Dlaczego tak się dzieje? To właśnie jest ta osławiona pamięć komórkowa, z którą Life Flow pracuje. Ale po kolei…

Polecam: Telegonia

DODAJ KOMENTARZ