Pickup. Manipulacja która działa

(Tekst wpisu zaczerpnięty został z YouTube, z opisów pod prezentowanymi poniżej filmami, i  jego autorem jest Pani Tatiana Mitkowa).

Na początku manipulant stara się zamieścić swoją figurę w polu psychicznym ofiary, powodując, że ofiara zaczyna o nim myśleć. Później manipulant stara się otworzyć u ofiary jej granice, by ta zaufała mu i by można było zastosować na niej techniki manipulacji. Następnie wprowadza ofiarę w trans i wtedy stosuje sugestie.

Żeby pozbyć się wynikającego z kontaktu z manipulantem przykrego oddziaływania na nasz organizm adrenaliny, należy przebiec 5 km. Albo nic nie robić, a wtedy działanie adrenaliny zniweluje nasza endogenna dopamina i serotonina. Ale relaksując nasz organizm, dopamina i serotonina, tak samo jak narkotyki, uzależnią nas od emocji, które nam funduje manipulator. Tak powstaje uzależnienie adrenalinowe. W tym przypadku, adrenalinowe uzależnienie od manipulanta.

Miłość jest wtedy, kiedy jest zaufanie, wzajemność, wierność i troska. I namiętność oczywiście. Relacje powinny być, jak droga dwukierunkowa. Jeśli jest jednokierunkowa, albo jeśli cierpimy w relacjach – należy kończyć taką historię. To nieprawda, że miłość musi boleć. Boli nie miłość, tylko zależność adrenalinowa.

https://www.youtube.com/watch?v=uEKUgCgQr2I

https://www.youtube.com/watch?v=nOYZ_WLGAxI

Manipulują zadając ból jedynie psychopaci. Psychopata – człowiek z dużymi problemami i konfliktami wewnętrznymi.
Na końcu wcześniejszego video znajduje się odpowiedź na pytanie: dlaczego nie potrafimy zrozumieć „Czego ja chcę?”
Żeby dziecko zrozumiało czego ono chce i nauczyło się podejmować własne decyzje należy dać mu spokój! Nie trzeba decydować za nie, nie trzeba odrabiać z nim lekcji, nie trzeba robić z niego inwalidy. Dziecko samo powinno nauczyć się decydować o tym czego chce i ponosić konsekwencje własnych wyborów.

https://www.youtube.com/watch?v=7X-GaXYWG3w

***

www.win-project.pl

Toksyczne związki. Problemy z teściami. Cz. 2

Jego matka powiedziała mi bez ogródek: „Poczekaj, aż ktoś ukradnie ci twojego syna, a zobaczysz jak to jest!” Zdaję sobie sprawę, że można odczuwać smutek, że „twoje” dziecko zdecydowało się opuścić gniazdo, ale na Boga, to „dziecko” ma 26 lat i swój własny rozum. To naturalny bieg spraw.

Kobieta i mężczyzna wnoszą w swoje małżeństwo swą własną wyjątkową historię, swoje potrzeby i ustalone sposoby postępowania. Ale każde z nich wchodzi też do rodziny partnera, struktury o pewnym bagażu emocjonalnym i o utrwalonych tradycjach. Mamy żonę lub męża. I w większości przypadków mamy również powinowatych.

Wbrew dość powszechnym dowcipom i narzekaniom, zdarza się, że rodzina męża lub żony to wspaniali ludzie. Niektórzy uwielbiają swoich teściów.

Ale są też osoby mające trudnych teściów. Część z tych osób ma szczęście, gdyż jest chroniona przez swych partnerów, którzy trzymają rękę na pulsie i pilnują, by ich rodzice nie wykraczali poza pewne granice zachowań.

Problemy z teściami przygnębiają, a ponadto osłabiają podwaliny każdego związku. Dodatkowo, im dłużej bronimy się przed wyartykułowaniem tych problemów i im dłużej pozwalamy by narastały, tym bardziej one nas niszczą. Bo jeżeli masz problem z teściami, masz też problemy małżeńskie.

Toksyczni teściowie dysponują całą gamą zachowań i ataków, którymi doprowadzają w twoim związku do chaosu i braku równowagi. Te zachowania i ataki mogą być otwarte i pełne agresji jawnej, ale mogą też być dyskretne lub podstępne.

Tacy teściowie dysponują całym arsenałem środków: od prób manipulowania tobą za pomocą poczucia winy i/lub za pomocą pieniędzy, aż po raniące odrzucenie twojej osoby z powodu różnic religijnych i kulturowych, z powodu różnicy przekonań, a także z powodu różnicy w systemie wartości, który prezentujesz.

Są w tym niezwykle dobrzy, gdyż swoje umiejętności ćwiczą już dużo, dużo wcześniej, jako toksyczni rodzice. I są w tym najwyższej klasy mistrzami.

Co gorsza, swoimi łatwo przewidywalnymi reakcjami na te zachowania i/lub agresję, możesz utrwalać ich postępowanie, dając tym samym toksycznym teściom dokładnie to, czego chcą i oczekują.

Czy masz toksycznych teściów?

Aby odpowiedzieć na takie pytanie, należy przyjrzeć się: sytuacji teściów i temu, co zwiększa prawdopodobieństwo ich interwencji w twoje życie, oraz rzeczywistym przejawom ich szkodliwej ingerencji. Zamieszczona poniżej lista pytań może pomóc w zidentyfikowaniu punktów zapalnych.

Czy problemy z twoimi teściami polegają na tym, że:

  1. Ich wzajemne stosunki są oziębłe lub zbyt luźne?
  2. Kłócą się nieustannie?
  3. Nadużywają alkoholu lub się narkotyzują?
  4. Rozwiódłszy się lub owdowiawszy, uparcie odmawiają rozpoczęcia nowego życia i oczekują, że twój partner zastąpi im nieobecnego współmałżonka?
  5. Stale wymagają od twego partnera, by zaspokajał ich potrzeby?
  6. Regularnie stwarzają sytuacje, w których twój partner musi wybierać między nimi a tobą?
  7. Nieustannie krytykują jedno z was lub was oboje?
  8. Robią obraźliwe uwagi na temat twego wyglądu, pracy, przekonań politycznych lub religii, czy wreszcie ważnych dla ciebie ludzi i rzeczy?
  9. Przekupują ciebie i twojego partnera aby przeprowadzić swoją wolę?
  10. Nieustannie próbują wywoływać u ciebie i/lub u twojego partnera poczucie winy, gdy czegoś im odmawiacie?
  11. Zasypują was nieproszonymi radami?
  • Jeśli odpowiedziałeś/łaś „tak” na choćby jedno z trzech pierwszych pytań, prawdopodobnie osobiste problemy twych teściów będą miały wpływ na twoje małżeństwo.
  • Jedno lub dwa „tak” w kwestiach od czwartej do jedenastej oznaczają, że już masz problem z teściami.
  • Jeśli zaś odpowiedziałeś/łaś „tak” na trzy lub więcej powyższych pytań, oznacza to, że masz toksycznych teściów, którzy uważają, iż mają prawo nadzorować najważniejsze aspekty twojego życia.

Takie sposoby zachowania teściów są źródłem wielu problemów w małżeństwie i świadczą o tym, że teściowie na coś liczą i mają jakiś ukryty cel, który chcą osiągnąć. Takie ich postępowanie zawsze wpływa na zachowania twoje i twojego partnera oraz trudności, które powstają, gdy twój towarzysz życia jest rozdarty między miłością do ciebie a lojalnością, jaką winien okazywać rodzicom aż po kres ich życia.

Gdy partner nie potrafi lub nie chce przeciwstawić się rodzicom i nie chroni ani nie broni ciebie przed swoimi rodzicami oraz/lub ma pretensje, kiedy sam/sama próbujesz bronić swoich interesów, to takie zachowanie partnera, gdy ty upominasz się o swe prawa do twego małżeństwa, generuje w tobie ogromne pokłady uczucia zdrady i żalu.

Ale zdarza się i tak, że teściowie mogą być zupełnie nieświadomi wpływu, jaki wywierają na ciebie. Często nie zauważają swoich niestosowności, ponieważ nikt nigdy nie powiedział im, jakich rozterek są one przyczyną.

Dobrze jest jednak pamiętać, że takie postępowanie może być z ich strony, świadomą manipulacją.

Toksyczne typy teściów

Wielu teściów prezentuje połączenie kilku z poniższych kategorii i należą na przykład do krytyków – w jednych sprawach, a do zaborców – w innych. Ale większość z nich popada zwykle w jeden schemat postępowania.

KRYTYCY

Postrzegają cię jako osobę niekompetentną, lub o zaburzonej osobowości, ponieważ masz inne niż oni ideały i preferencje, inny system wartości, inną wiarę, czy wreszcie inny sposób postępowania.

Do tej kategorii zaliczają się też teściowie upatrujący tylko w tobie wszelkiej przyczyny zła, które spotyka ciebie lub twego partnera.

ZABORCY

Według nich podpisując akt ślubu, to właśnie z nimi się związałeś/łaś, do tego na wieki.

NADZORCY

Uważają, że twój partner nie jest w stanie zająć się swoim życiem i wkraczają, aby zrobić to lepiej od niego.

Nadzorcy wymagają ustępliwości i oferują szczególny rodzaj miłości, uzależniony od tego, jak dobrze uda ci się ich zadowolić.

MISTRZOWIE CHAOSU

Robią wiele lub wręcz nie robią nic by kontrolować swe nałogi, swoje wewnątrzmałżeńskie konflikty i swoje problemy. Wywołują tym zamieszanie, które absorbuje twego partnera i udziela się reszcie rodziny.

OZIĘBLI / POGARDLIWCY

To planowo niechętni teściowie, których okrucieństwo, gniew, a czasem zwyczajnie obraźliwe zachowanie, jest niezwykle bolesne i niemal zawsze obejmuje również sabotowanie twojego małżeństwa, polegające na nastawianiu twego partnera przeciw tobie.

Zapewne przypominasz sobie, kiedy po raz pierwszy poczułeś/łaś, że czekają cię kłopoty z teściami?

Jeżeli nieprzyjemne wspomnienie szybko znika i nie utrwala się w pamięci, w postaci uparcie powracającego motywu, nie ma większego niebezpieczeństwa.

Jeżeli jednak masz trwałe wspomnienie jakiejś chwili lub jakiegoś zdarzenia, wówczas może okazać się, że systematycznie odtwarzasz to wspomnienie w swoim umyśle, tak jak film.

Oczywiście żaden problem z teściami nie pojawi się, gdy wejdziesz do rodziny złożonej ze szczęśliwych, tolerancyjnych ludzi, wiodących urozmaicone życie i mających otwarte serca.

Istnieje też duże prawdopodobieństwo, że problemów nie będzie, gdy znajdziesz oparcie w swoim partnerze, który weźmie twoją stronę i wasze wspólne dobro postawi ponad życzeniami swoich rodziców. Wtedy skutecznie poradzisz sobie z różnicami między tobą i nawet najbardziej toksycznymi teściami.

Problem z partnerem/partnerką

Co dzieje się z niektórymi ludźmi, gdy znajdą się w tym samym pomieszczeniu co ich rodzice? Niejeden człowiek zauważa, ku swojemu zdumieniu, że silny, kompetentny mężczyzna lub pewna siebie, energiczna kobieta, którego/którą poślubił, w towarzystwie swych rodziców przeistacza się w przestraszone dziecko, osobę przesiąkniętą wobec rodziców poczuciem winy i zupełnie rodzicom podporządkowaną.

Jeżeli myślałeś/łaś, że wychodzisz za kogoś, kto zawsze stanie po twojej stronie i będzie postępował zgodnie z zasadami i planami, które być może razem snuliście, to ujrzawszy jak ta osoba zmienia się pod wpływem rodziców, możesz przeżyć prawdziwy szok.

Niestety, brak poparcia ze strony partnera jest o wiele bardziej bolesny niż cokolwiek, co mogą nam wyrządzić sami teściowie. Kiedy nasz partner w konfrontacji z jego rodzicami okazuje się nie być naszym partnerem i sprzymierzeńcem, czujemy się nie tylko oburzeni, ale również ogromnie przygnębieni, zdradzeni, wręcz porzuceni.

Nigdy nie weźmie mojej strony, a kiedy próbuję opowiedzieć mu, co się stało, przyjmuje postawę obronną. Uważam, że się boi swojej matki. Myślę, że zawsze jej się bał. Czuję się zdradzona i porzucona – jakbym na polu walki została zupełnie sama. Jestem u kresu wytrzymałości – zaczynam myśleć, że jest zupełnie bezwolny. […] Sądziłam kiedyś, że Joe i ja razem zniesiemy wszystko… w końcu z kim się ożenił – ze mną czy z nią?

To przykre, ale teściowie dużą część swej władzy zawdzięczają twojemu partnerowi, który nie chce zająć zdecydowanego stanowiska i wyznaczyć właściwych granic dla zachowań swoich rodziców. Umyślnie lub nieświadomie pozwala rujnować twoje/wasze życie.

Przy bierności partnera, wiele starań jego rodziców koncentrować się będzie na spowalnianiu lub uniemożliwianiu procesu dojrzewania waszego związku. A przecież mógłby on uwolnić się od wpływu swych rodziców, przeciwstawić się im, wziąć cię w obronę aby ochronić wasz związek.

Piętno doświadczenia

Wszyscy wnosimy do swojego małżeństwa bagaż osobistych doświadczeń. I bez wątpienia historia twego partnera związana z przeżyciami w rodzinie, wpływa na jego zdolność do ochrony waszego małżeństwa, jeśli pojawi się problem z teściami.

Również twój własny sposób postrzegania siebie ma znaczący wpływ na to, jak reagujesz wobec zachowań rodziców partnera, a także na to, jak szybko teściowie nauczą się, na co mogą pozwolić sobie wobec ciebie.

Natomiast pragnienie, by zadowolić nową rodzinę i zostać przez nią zaakceptowanym jest naturalne i zrozumiałe. Kiedy jednak, aby sprostać temu, zaczynasz postępować w sposób pogrążający ciebie, twoje pragnienia stają się twoim własnym wkładem w problem, bez względu na to, jak zachowują się teściowie.

Linia, którą przekraczają toksyczni teściowie

Teściowie powinni traktować cię z uprzejmością i z szacunkiem. To absolutne, nie podlegające dyskusji minimum. Niestety toksyczni teściowie łamią to podstawowe prawo. Ich niechęć i niezadowolenie wyrażane są często jawnie w postaci braku szacunku do ciebie i twojego partnera.

Ale nawet jeśli ich interwencja w wasze życie nie jest jawna, a agresja skrywa się pod maską bierności, toksyczni teściowie przekraczają pewną granicę, posuwając się o krok za daleko w podważaniu lojalności twego partnera w stosunku do ciebie.

Wszyscy oni używają tego co jest pod ręką – bogactwa lub niedostatku, rzekomego dozgonnego prawa do miłości swego dziecka, a wreszcie wieku i powagi – by podporządkować sobie twego partnera i by podminować niezależny, dorosły związek między twoim partnerem a tobą.

Gdy przyglądasz się w jaki sposób działają, pamiętaj, że patrzysz na pewien układ wzajemnych akcji i reakcji. Zwróć uwagę, jak każda strona tego trójkąta wpływa na pozostałe i pamiętaj o mitach na temat teściów i o tym, co dzieje się, gdy omamiona tymi mitami para zgubi właściwą drogę.

Mity na temat teściów

Dlaczego tak długo czekamy od chwili gdy zdaliśmy sobie sprawę, że mamy problem, do momentu gdy przestajemy liczyć na to, że problem sam zniknie?

Kurczowo trzymamy się całej gamy przesądów i schematów myślowych wrośniętych w system wartości naszego społeczeństwa, które pojawiają się w postaci przyjaznych rad naszych znajomych i rodziny. To właśnie one pierwsze przychodzą nam do głowy gdy zauważymy, że nasi obecni lub przyszli teściowie nie są nam życzliwi.

Niestety, te schematy myślowe nie mają nic wspólnego z rzeczywistością i są zazwyczaj jedynie naszymi pobożnymi życzeniami. Przynoszą jednak ukojenie i dlatego się nimi posługujemy.

Ale to między innymi one powstrzymują nas od jasnego spojrzenia, rozsądnych odpowiedzi i skutecznego działania gdy pojawi się problem. I kurczowe trzymanie się choćby jednego z nich, uniemożliwia racjonalne spojrzenie na to, co naprawdę dzieje się w relacjach z teściami.

Mit nr 1: Sprawy ulegną poprawie, gdy się pobierzemy.

Być może. Ale możliwe też, że się pogorszą. W większości wypadków dzień wesela mija, a toksyczni teściowie pozostają. Jeśli nie poczuli do ciebie sympatii w okresie narzeczeństwa, a nawet próbowali doprowadzić do zerwania twojego związku, mało prawdopodobne jest, że zaniechają kampanii przeciw tobie, jeśli będziesz czekał/czekała, aż się do ciebie przekonają. Weselne torty i obrączki to piękne i znaczące symbole, ale w kwestii problemów z teściami nie mają żadnej magicznej siły sprawczej.

Mit nr 2: Wszystko się ułoży, gdy teściowie mnie lepiej poznają.

Ani czas, ani bliższa znajomość nie otworzy serc i umysłów teściów. Żadna wspaniałomyślna poza nie wystarczy, gdy liczysz na to, że twój dobry charakter i urok osobisty przełamią cudzą niechęć do ciebie. To tak, jakby czekać, aż pęknięty talerz, sklei się sam.

Mit nr 3: Będzie lepiej gdy urodzi się dziecko.

Oczywiście, zdarzają się przykłady teściów, którzy wyraźnie zmiękli, gdy zostali dziadkami. Jednakże nie licz na to. Jest możliwe, że nawet jeśli ciepło przyjmą wnuka, ich życzliwość nie obejmie wcale ciebie. A jeśli są mocno przekonani, że wiedzą, co jest dobre dla ciebie i dla twojego partnera, możesz być pewien/pewna, że będą też tego zdania w odniesieniu do dziecka. Są przecież fachowcami w dziedzinie rodzicielstwa, a ty dopiero zaczynasz. Nie dziw się więc, jeśli wraz z tym nowym życiem, pojawią się nowe punkty zapalne.

Mit nr 4: Jeśli będę robić co chcą, muszą mnie polubić.

Pamiętaj, że udawanie, iż się zgadzasz w ważnych kwestiach spornych lub uleganie naciskowi po to, by teściowie cię zaakceptowali, może działać tylko przez pewien czas, i w końcu okaże się nieskuteczne. Niektórzy teściowie będą nieustannie podnosić poprzeczkę, aż w końcu staniesz w obliczu żądania, do którego nie będziesz mógł/mogła się zastosować. Będą też i tacy, którzy przywykną do akceptowania twej udawanej, uległej postawy i nigdy nie poznają prawdziwej osoby skrytej za parawanem „spokoju za wszelką cenę”. Żaden z tych scenariuszy nie daje ci szansy ani na zwycięstwo, ani nawet na zachowanie szacunku dla samego/samej siebie.

Mit nr 5: To nie są moi rodzice, więc czy mam się nimi przejmować?

Odpowiedź brzmi: Jak najbardziej tak! Ich zaborczość w stosunku do twego partnera, wpłynie także na ciebie. Jeśli nie będą cię aprobowali i dadzą to odczuć twojemu partnerowi (a często i tobie), nie pozostaniesz obojętny/obojętna. Jeśli wkroczą z butami w twoje życie na jeden choćby z wielu możliwych sposobów, nie ukryjesz się przed wpływem, jaki będą wywierali. Pamiętaj, że teściowie, władcze postacie z tego samego pokolenia co twoi rodzice, znakomicie potrafią na nowo powołać do życia wątpliwości i żale, które nurtowały cię kiedyś w twych stosunkach z własnymi rodzicami.

Mit nr 6: Mieszkają z dala od nas, więc nie będziemy musieli mieć z nimi do czynienia.

Twoje stosunki z teściami mogą być jeszcze trudniejsze wtedy, gdy widujesz ich rzadko. W krótkim czasie dochodzi wówczas do uzewnętrzniania się emocji nagromadzonych przez miesiące i tygodnie. Życie z dala od teściów może oznaczać, że rzadko u siebie bywacie, ale raczej nie znaczy, że teściowie nie będą się regularnie pojawiać w twoim życiu.

Mit nr 7: Mój partner zawsze będzie stawiał mnie na pierwszym miejscu.

Dość prawdopodobne. Chyba, że będzie chodziło o jego/jej rodziców.

Dlaczego teściowie zachowują się toksycznie

Prawdziwe siły napędowe pojawiających się konfliktów są często skryte głęboko w nieświadomości, a prawdopodobieństwo, że twoi teściowie kiedyś je odsłonią jest bardzo niewielkie lub żadne. Nawet jeśli zapytasz ich wprost, prawdopodobnie nie otrzymasz żadnej znaczącej odpowiedzi.

Nie zapominaj, że z ich punktu widzenia nie muszą nic wyjaśniać, ponieważ zazwyczaj postrzegają swe postępowanie jako prawidłowe, absolutnie logiczne i uzasadnione. I nie widzą w nim, nic złego.

Tym samym zmuszają cię do odkrywania tych powodów na własną rękę, w oparciu o to co widzisz i czego doświadczasz. Ponieważ w większości przypadków nie jest nam dane poznać, co naprawdę dzieje się w sercu innych ludzi, będziesz w stanie odkryć jedynie niektóre z odpowiedzi.

Ludzkie zachowanie nie daje się łatwo wytłumaczyć, ponieważ jest determinowane przez wiele czynników i wydarzeń. Twoi teściowie też mieli rodziców, a ci mieli swoich i tak aż do początków ludzkiego rodu – więc ich zachowanie odzwierciedla w jakiś sposób złożoną historię rodziny, a zarazem jest reakcją na skomplikowaną sieć rodzinnych przekonań, zasad i oczekiwań, które są bezpośrednią przyczyną ich postępowania w stosunku do ciebie i twojego partnera. I jest jeszcze jeden niezwykle istotny czynnik – w postaci uwarunkowań genetycznych i temperamentu – ich wrażliwość.

Przyczyną nadwrażliwości teściów na wszelkie realne i wyimaginowane uchybienia może być ich konstrukcja fizjologiczna i psychologiczna. Mogą mieć zachwianie równowagi biochemicznej w organizmie, przejawiające się emocjonalną nadwrażliwością, nadmiernym niepokojem lub przygnębieniem – stanami, których nigdy nie próbowali leczyć.

Mogą mieć w sobie pokłady złości i żalu, które zaczęły odkładać się już dawno, a uwolnione zostały dopiero wtedy, gdy na horyzoncie pojawiłeś/pojawiłaś się ty. Pamiętaj, zachowanie, które sprawia ci tyle bólu, ma o wiele więcej wspólnego z indywidualną konstrukcją emocjonalną i przeszłością twego teścia i teściowej, niż z tobą.

Czasami do pobudzenia negatywnej reakcji wystarczy wasze małżeństwo. Czasami trzeba jakiegoś bezpośredniego starcia albo serii życiowych stresów. Reakcje toksycznych teściów wywołać mogą rozmaite czynniki.

Siła przekonań

Wszystkich toksycznych teściów, niezależnie od ich konstrukcji psychicznej i kategorii, do której można ich zaliczyć, łączy zespół przekonań, który jest siłą napędową krytyki.

Nie wszyscy toksyczni teściowie maja wszystkie poniższe przekonania, jednak niektóre z nich często wpływają na sposób, w jaki reagują na twoja osobę.

1. Wierzą, że mają monopol na prawdę

Istnieje tylko jedna prawda, jedna dokładna wersja rzeczywistości, jeden sposób patrzenia na każda sytuację: to jest ten, który reprezentują oni.

Takim ludziom ogromną trudność sprawia akceptowanie i odkrywanie nowych sposobów myślenia i zachowania, ponieważ ludzie ci zwyczajnie nie zdają sobie sprawy, że może istnieć jakaś inna możliwość. Dodatkowo, opierają się oni wszelkim wpływom, które mogłyby wystawić na próbę ich sposób pojmowania świata.

Inny” znaczy „zły”

Tyrania powinności

Kiedy masz do czynienia z ludźmi tego pokroju, słowa takie jak „powinność”, „obowiązek” czy „konieczność”, w rozmowie pojawiają się regularnie. Mało ustępliwi teściowie potrafią podpierać swe zdanie różnymi stwierdzeniami o charakterze prawd religijnych lub uogólnień, np. „Każdy wie, że z rodziną powinno się spędzać jak najwięcej czasu”.

Surowe opinie, zwłaszcza te, które wypowiadają twoi teściowie przekonani, że to oni wiedzą wszystko i że to ty nie wiesz nic, są prawie zawsze mylne, bo jako zupełnie subiektywne, nie dopuszczają ani zmian, ani rozwoju i nie ewoluują w odpowiedzi na nowe doświadczenia.

A kiedy recepty, których się trzymają, zupełnie nie przystają do rzeczywistości, toksyczni teściowie interpretują tę rzeczywistość tak, aby pasowała do prawd przez nich wyznawanych. Stąd mogą się brać, tak typowe dla nich, kłamstwa.

2. Uważają, że są centrum Wszechświata

Znaczna część, jeśli nie większość toksycznych teściów jest zadziwiająco samolubna. Są zajęci tylko tym, czego sami pragną, potrzebują, co czują. Są dla siebie samych jedynym punktem odniesienia, a świat musi kręcić się dookoła nich, stawiając ich na pierwszym miejscu i w centrum wszystkich spraw.

Co pomyślą ludzie?

Ludziom samolubnym potrzebna jest zewnętrzna akceptacja i poklask, dlatego większość z nich jest nieustannie spięta i zajęta zastanawianiem się nad tym, jak odbierają ich inni.

Czasami sobkostwo takich ludzi zbliża się do paranoi. Ponieważ wszystko dotyczy ich, w najbardziej niewinnych sytuacjach mogą oskarżyć innych o umyślne denerwowanie ich, robienie im na złość, wprawianie ich w niezadowolenie lub zakłopotanie, czy wreszcie obstawanie przy swoim zdaniu tylko po to, aby sprowadzić na nich jakieś kłopoty.

Samolubni ludzie, przyjmujący wszystko do siebie, nie potrafią wczuć się w zaniepokojenie i zmartwienie trapiące kogoś innego. Dla takich ludzi nie liczą się czyjeś uczucia, gdyż brakuje im ważnego elementu struktury charakteru – życzliwości.

Brakujący gen empatii

Ludziom samolubnym brakuje tego, co nazywamy „genem empatii”. Ta niezwykle cenna „jednostka genetyczna”, nie do zobaczenia nawet pod mikroskopem elektronowym, jest być może najważniejszym elementem naszego człowieczeństwa. Rezyduje gdzieś w nas – nie wiadomo gdzie dokładnie, być może w naszym umyśle lub we współczulnej części naszego układu nerwowego, i w tej całej masie uczuć i wrażeń, które nazywamy „duszą”.

To ta część naszego jestestwa, która pozwala nam czuć, a przynajmniej rozumieć emocje innej osoby i przewidywać w jaki sposób nasze zachowanie wpływa na samopoczucie innego człowieka.

Ta bardzo ważna, tajemnicza i cudowna część nas bywa opisywana jako: współczucie, sympatia, zrozumienie, wrażliwość, zdolność dostrojenia się do kogoś lub postawienia w czyjejś sytuacji. Osobiście wolę nazywać to empatią – wczuwaniem – ponieważ słowo to najlepiej opisuje najważniejsze z cech, które mogą nam pomóc stać się człowiekiem naprawdę kochającym.

Empatia dostarcza nam wiedzy o tym, co może przeżywać drugi człowiek, gdyż przynajmniej w części jesteśmy w stanie czuć tak jak on. I najważniejsze – gen empatii silnie hamuje chęć zranienia uczuć innej osoby.

Niestety większość ludzi, o których tu mówimy, jest niemal całkowicie empatii pozbawiona. U wielu innych toksycznych teściów jest ona co najwyżej słabo wykształcona.

Poza tym, niektórzy ludzie są tak emocjonalnie ograniczeni i tak „zaskorupiali” w sobie, że po prostu nie są w stanie wejść w czyjąś skórę, a co dopiero pobyć w niej na tyle długo, by poznać uczucia innej osoby.

Tacy ludzie nie mogą czuć tego, co ty czujesz, bo tam gdzie powinna być ich empatia, jest tylko pustka. W rezultacie nie narażeni na niewygodę w rodzaju wyrzutów sumienia czy poczucia winy, czują się w swym dziele ranienia innych zupełnie nieskrępowani.

3. Wierzą, że atakując ciebie, mogą odegnać swe demony

Czasami stajesz się niechętnie widzianym lustrem, które przypomina coś któremuś z twoich teściów: ich samych lub wydarzenia z przeszłości, o których woleliby zapomnieć.

Możesz mieć pecha i wyglądać jak siostra lub rodzic, którego nienawidzili, gdy byli dziećmi. Możesz wyglądać jak ucieleśnienie jakiejś cechy ich samych, którą desperacko pragnęli pokonać i o której próbują zapomnieć. Być może samo twoje istnienie budzi w nich stary strach, wstyd, lub przypomina im bolesne doświadczenia.

Wtedy twoi teściowie rozpoczynają walkę z tobą, jakbyś był/była siedliskiem ich własnych demonów. Gdzieś w głębi duszy mają nadzieję, że atakując ciebie, w jakiś sposób zmierzą się z własnymi nierozwiązanymi problemami.

Odgrywanie starych scenariuszy

Zachowanie toksycznych teściów w stosunku do ciebie, bardzo często przypomina zachowanie ich trudnych rodziców w stosunku do nich.

Stara i bardzo prawdziwa koncepcja w psychologii głosi, że często dręczymy innych w taki sposób, w jaki dręczono nas.

Wiele osób przechodzi zupełnie nieświadomie przez proces zwany „identyfikacją z agresorem”, ponieważ to właśnie po stronie agresora zdaje się być siła i bezpieczeństwo.

Ludzie zakładają, zwykle też nieświadomie, że stawszy się ludźmi takimi jak ci, którzy ich zranili i odgrywając swe wcześniejsze krzywdy teraz na kimś innym, zdołają uporać się z bólem, którego doznali w przeszłości.

4. Wierzą, że miłości jest zbyt mało, by się nią dzielić

Uciążliwi teściowie posługują się pojęciem okradania. Skoro ich dziecko kocha ciebie, oznacza to, że ukradłeś tę miłość im. Nie dostrzegają, że miłość jest dobrem nieskończonym, którego przybywa tym szybciej, im więcej się go używa.

A ponieważ walczą o to, co jest według nich coraz rzadszym skarbem, każdy konflikt z nimi staje się testem na lojalność.

Dlatego twój partner musi nieustannie udowadniać wybierając ich a nie ciebie, i stawiając ich na pierwszym miejscu, że nadal jest integralną częścią tamtej rodziny. Jeżeli tego nie robi, czeka go ze strony twoich teściów a jego rodziców mnóstwo wyrzutów lub pełne złości niezadowolenie i urażone uczucia.

Wasze małżeństwo, to dla toksycznych teściów jedynie kolejna wersja domku dla lalek. I nawet jeśli twój partner już od wielu lat mieszka samodzielnie, nadal nie traktują was poważnie – są ze swoim dzieckiem od samego początku, a ty jesteś tu nowy/nowa, bez względu na to, jak długo wasze małżeństwo trwa. Dlatego teściowie nieustannie sprawdzają lojalność twojego partnera za pomocą różnych sposobów.

Jedyną metodą, by partner zdał te testy i uniknął poczucia winy i nielojalności, jest zepchnięcie ciebie do roli drugoplanowej. Uciążliwi teściowie nieustannie stwarzają sytuacje, w których twój partner musi wybierać na zasadzie „albo-albo”. Jeśli postawi na pierwszym miejscu swoich rodziców, ty czujesz się zraniony i zaniedbany. A jeśli stawia ciebie przed rodzicami, rani ich.

Mówiąc słowami i czynami, że liczą się rodzice, a nie ty, przywraca twoim teściom pewność, której potrzebują. Wygląda to tak, jakby to twój partner określał całe ich życie. Bo oni nie potrafią żyć inaczej, jak tylko poprzez swoje dziecko, na które zawsze mogą liczyć, gdyż wiedzą, że każdemu z nich to dziecko daje to, czego nie potrafili dać sobie nawzajem: zainteresowanie, towarzystwo, akceptację, pewność, że są nadal potrzebni. I wcale nie mają zamiaru łatwo zrzec się tego na twoją korzyść.

Muszą trzymać się twego partnera za wszelka cenę

Wszyscy rodzice starają się utrzymywać relacje ze swoimi dziećmi i jeśli twoi teściowie są w miarę zrównoważonymi i spełnionymi ludźmi, będą oczekiwać od swoich dzieci uczucia i od czasu do czasu towarzystwa. Jednakże kiedy ich dzieci zaczynają samodzielne życie, powinni być w stanie wycofać się na tyle, aby to nowe samodzielne życie zdołało zapuścić korzenie.

Oczywiście z chwilą, gdy dziecko opuszcza dom, nawet najbardziej świadomy i postępowy rodzic odczuwa coś w rodzaju straty i pustki, potrafi jednak szukać pociechy u swojego partnera oraz w pracy, sporcie, u przyjaciół i krewnych. Toksyczni teściowie mają mało możliwości wypełnienia powstałej pustki. Prawdopodobnie nie lubią się nawzajem, oraz czerpią niewiele przyjemności ze swojego małżeństwa, i zazwyczaj nie maja wielu przyjaciół.

Synuś mamusi i córeczka tatusia

Najsilniejsze więzi zdają się powstawać między matkami i synami oraz ojcami i córkami, a największe konflikty powstają między teściową a synową oraz teściem a zięciem. Choć istnieją oczywiście wyjątki od tego schematu, wydaje się dość oczywiste, że zazdrość i rywalizacja z osobą młodszą i tej samej płci jest szczególnie niebezpieczna dla rodzica, którego w razie przegranej czeka uczucie niepowetowanej straty.

Stwierdzenia „chłopczyk mamusi” i „córeczka tatusia” znaczą coś więcej niż tylko to, co sugerują. W niechęci matki do rozstania z synem i w niechęci ojca do uwolnienia córki, zwolennicy Freuda mogliby znaleźć całą masę różnych seksualnych konotacji.

Zarazem jednak powyższe określenia mówią o sposobie percepcji u twoich teściów, oraz ich przekonaniach co do tego, kto powinien być najważniejszą osobą dla twojego partnera/partnerki. Być może wyrażenia te pomogą zrozumieć, że twój partner cierpi na coś w rodzaju zahamowania rozwoju emocjonalnego, co niewątpliwie może upośledzić jego/jej zdolność do pełnego zaangażowania się w związek z tobą.

Dojrzały emocjonalnie partner będzie rozumiał czym jest założona przez niego nowa rodzina i zawsze opowie się po stronie swojego męża/swojej żony.

Nie duma tylko ból

Rodzicielstwo, to jedyny rodzaj miłości, w którym celem jest rozdzielenie, a nie zbliżenie.

Dla dobrych rodziców bezpieczny wylot piskląt z gniazda jest akceptacją dla roboty będącej tych piskląt wychowaniem.

U wielu toksycznych teściów separacja od dziecka, a także fakt, że ich dziecko jest w stanie związać się z kimś innym, wytwarza mnóstwo negatywnych, przerażających uczuć – bycia zapomnianymi, zazdrości i utraty.

Zamiast dumy z pracy, którą wykonali, czują się zatopieni w nieznanym i targani nieodpartą chęcią sprowadzenia na powrót swego syna czy córki do domu, by mogli znów poczuć tak dobrze im znany spokój i bezpieczeństwo.

Nie tylko poglądy

Nie tylko podłoże psychologiczne. Również zachwianie równowagi fizjologicznej lub psychicznej może wywołać skłonności do nadzorowania, do zaborczości, a wreszcie do zachowań chaotycznych.

Niejaką ulgę może przynieść świadomość, że jad, który tryska w twym kierunku, może mieć bardzo realne fizjologiczne (i/lub) psychiczne przyczyny. Zwłaszcza, gdy powiedziano ci dobitnie, że to ty ponosisz winę.

Nałogowcy oraz ludzie bezwzględni lub przygnębieni, cierpią na zaburzenia równowagi biochemicznej w mózgu. Zburzenie które powoduje zarówno gwałtowne zmiany nastrojów jak i nieodpowiedzialne zachowania. Dopóki równowaga nie zostanie przywrócona, nie poradzi sobie z tym żadna terapia słowna.

Toksyczni teściowie mają wyraźne niedobory uczuć takich jak wdzięczność czy szacunek dla innych. Niektórzy czują się jak ktoś, kto tonie. Tylko ty i twój partner posiadacie ostatnią deskę ratunku dla nich. Jeśli jej im nie podacie, gotowi są kłamać, przypochlebiać się, albo wreszcie straszyć cię, aby osiągnąć to, czego ich zdaniem potrzebują.

***

Do tej chwili powinieneś już mieć niejakie wyobrażenie co do tego, dlaczego stanowisz dla swoich teściów takie zagrożenie, że obierają cię za cel skrytych manipulacji albo zupełnie jawnych wrogich działań.

Do tej chwili twoi teściowie czuli się w pełni upoważnieni, by dawać do zrozumienia tobie i twemu partnerowi, że jesteś dla nich problemem. Z ich punktu widzenia nie zasługujesz na miłość i szacunek bo nie jesteś wystarczająco dobry/dobra, nie jesteś dość modry/mądra, nie wyglądasz tak jak trzeba, nie masz w sobie dość uczucia, nie jesteś wystarczająco bogaty czy miły, wreszcie nieodpowiednia jest twoja rodzina lub religia.

Być może aż do tej chwili dawałeś/dawałaś nabrać się na niektóre ich hasła propagandowe i co najgorsze wierzyłeś/wierzyłaś, że nie byli dla ciebie milsi i bardziej kochający, ponieważ rzeczywiście to z tobą jest coś nie tak.

Nie sugeruję wcale, że jesteś kandydatem/kandydatką na świętego, czy że nie powiedziałeś i nie zrobiłeś nic, co zasługuje na krytykę – to zdarza się nam wszystkim. Teraz jednak przekonałeś się, że:

Poważne problemy z teściami zależą od systemu wartości rodziców twojego partnera, różnych cech i konfliktów w nich samych i mogą mieć niewiele lub nie mają nic wspólnego z tobą.

***

Więcej na temat rodzajów toksycznych relacji z teściami oraz jak pomóc sobie i ochronić swoje małżeństwo w książce:

toksyczni tesciowie

Toksyczne związki. Problemy z teściami. Cz. 1

Mobbing i trudne sytuacje w miejscu pracy

Zobacz też:

Mobbing. Próba definicji, przyczyny zjawiska, perwersja pracy, różne ujęcia, metody i typy molestowania

Mobbing. Konsekwencje dla zdrowia, konteksty sprzyjające molestowaniu, to co zachodzi między osobami, małe postrzeżenia, specyfika ofiary, profil agresora

Mobbing. Kiedy zarzuty są nadużyciem, co przypomina molestowanie moralne, osobowości obsesyjne, perwersyjne i narcystyczne, zapobieganie, środki zaradcze

Geoinżynieria. Cicha wojna

       „Przyszła wojna będzie wojną niewidzialną. Dopiero, gdy dany kraj zauważy, że jego plony uległy zniszczeniu, jego przemysł jest sparaliżowany, a jego siły zbrojne są niezdolne do działania, zrozumie nagle, że brał udział w wojnie i tę wojnę przegrywa” (Frederic Joliot-Curie)

Oto film, w którym dr Jerzy Jaśkowski omawia problematykę geoinżynierii, jej historię, oraz już obserwowane na całym świecie jej skutki i zagrożenia.

Geoinżynieria, czyli programy modyfikacji pogody obecne są na całym świecie od dziesięcioleci. Oficjalnie, choć nie usłyszymy o tym w mediach głównego nurtu, mają one na celu walkę z globalnym ociepleniem poprzez rozpylanie chemicznych, toksycznych aerozoli na niebie. ONZ w 2013 roku przyznała, że programy te obejmują całą północną półkulę ziemi, naciskając na rządy by je kontynuowały.

Programy te widać gołym okiem na naszym niebie gdy pokrywane jest ono przez samoloty symetrycznymi smugami chemicznymi, które z czasem kondensują się w chmury. Zjawisko to można obserwować cyklicznie na niebie w całej Polsce i wiąże się ono z całą masą zagrożeń dla środowiska, jak również dla życia ludzi, zwierząt i całej biosfery.

Zobacz też: Smugi chemiczne (chemtrails)

(Wstęp pochodzi z informacji zamieszczonej pod filmem na kanale YouTube i jest autorstwa Redakcji PrisonPlanet.pl)

DODAJ KOMENTARZ

Nanotechnologiczna apokalipsa ludzkości

POMYSŁ NA WPIS, ORAZ CAŁOŚĆ TEKSTU AUTORSTWA UŻYTKOWNIKA ROBIXUS. NA PODSTAWIE PLIKÓW ŹRÓDŁOWYCH.
(Zezwalam na kopiowanie i wykorzystanie poniższego tekstu pod warunkiem podania jego źródła oraz autora)

                              „Człowiek który myśli, może być niebezpieczny w swych rozważaniach. Jak nad nim zapanować, jeśli nie działają na niego środki masowego przekazu czy reklamy?”

Mapa aktywności mózgu. Nanotechnologiczna apokalipsa ludzkości.

Poznanie przynajmniej niektórych sekretów mózgu należy do największych wyzwań nauki. Problem związków między psychiką a mózgiem nurtował już starożytnych. W jaki sposób przebiega nasz proces percepcji świata? Jak funkcjonuje myślenie? Jak się tworzy osobowość, świadomość? Jaki jest związek między aktywnością neuronów a doznaniami psychicznymi? Jak kora mózgowa stwarza model wszechświata, który jest dla nas dostępny? Czy istnieje dualizm psychika – ciało?brain

Jak wiadomo, ciało jest materialne, a umysł nie. Kto jest tym „ja”, które mówi: „Ja pamiętam”? Gdzie kryje się osobowość? Czy w mózgu istnieje jakieś „ja” obserwujące końcowe wyniki przetwarzania sygnałów przez neurony? Czy umysł może istnieć bez mózgu? Zwolennikiem poglądu o dualizmie psychika – ciało był francuski filozof Kartezjusz, autor sentencji „Myślę, więc jestem”. Tyle przeszłość. Dzisiaj wiemy, że w sygnale EEG (sygnał EEG czyli tzw. fale mózgowe, to sygnał elektryczny generowany przez ludzki mózg) ukrytych jest wiele informacji o aktualnym stanie umysłu człowieka. Jesteśmy w stanie rozpoznawać jego nastrój, poziom napięcia, intensywność reakcji na bodźce, a nawet intencję wykonania ruchu!

Każda myśl może być niewygodna dla SYSTEMU. Człowiek który myśli, może być niebezpieczny w swych rozważaniach, jak nad nim zapanować, jeśli nie działają na niego środki masowego przekazu czy reklamy? SYSTEM już nad tym pracuje. Prezydent Barack Obama zamierza „zainicjować” gigantyczny program badań mózgu, Brain Activity Map (Mapa aktywności mózgu), który ma kosztować miliardy dolarów i może umożliwić „wyleczenie chorób Alzheimera i Parkinsona, schizofrenii, autyzmu, depresji oraz różnych zaburzeń umysłowych”.

To taka stara śpiewka rządzących elit. Wszystko dla nas obywateli! Tymczasem zdaniem futurologów, dzięki poznaniu tajemnic mózgu możliwe będzie kopiowanie osobowości. Taki projekt, być może stanowić będzie rewolucję w dziejach ludzkości, rewolucję neurologiczną, równie ważną jak agrarna, przemysłowa czy informatyczna. Tyle tylko, że prowadzącą w sposób bezpośredni do dehumanizacji jednostki, a nawet stworzenia sztucznej inteligencji opartej na schemacie działania ludzkiego mózgu. W naradzie na temat programu Brain Activity Map w California Institute of Technology 17 stycznia br. wzięli udział neurolodzy, specjaliści od nanotechnologii, przedstawiciele trzech agencji rządowych, federalnych, m.in. Defense Advanced Research Projects Agency (Agencja Zaawansowanych Obronnych Projektów Badawczych Departamentu Obrony, DARPA) i National Science Foundation (Narodowa Fundacja Nauki) oraz koncernów Google, Microsoft i Qualcomm. Podczas spotkania zastanawiano się, czy obecne systemy komputerowe będą zdolne zmagazynować oraz przetworzyć gigantyczną ilość danych niezbędnych do badań. Eksperci doszli do wniosku, że jest to możliwe, ustalili również, że utworzona zostanie krajowa sieć obserwatoriów mózgu, podobnych do astronomicznych.

Unia Europejska realizuje już projekt Krzemowego mózgu. Laboratoria École Polytechnique Fédérale w Lozannie pracują nad programem Human Brain Project (HBP), w którym uczestniczą naukowcy z 23 państw. Bruksela przeznaczyła na ten program aż miliard euro. Założenia HBP są inne niż projektu Obamy. (Dla opinii publicznej) Europejscy badacze zamierzają stworzyć superkomputer symulujący działanie ludzkiego mózgu, przy użyciu wszystkich dostępnych danych. Prace w Lozannie mają zostać ukończone w 2023 r. Projektem kieruje szwajcarski neurolog Henry Markram. Czy to programowanie mózgu jak w USA? Podobieństwa same się narzucają.

Co miałoby być celem dla NWO?? Zapanowanie nad umysłami całych populacji. Czy wiesz co się szykuje??

Ludzkość pozostaje nieświadoma zagrożeń jakie niesie ze sobą postęp technologiczny, a szczególnie miniaturyzacja. Nawet się nie zorientujemy gdy nasza prywatność zostanie naruszona przez „inteligenty kurz”.new default

W czerwcu 2012 r. sześciu czołowych naukowców, w tym dr Church, przedstawiło na łamach magazynu „Neuron” nowe koncepcje badań mózgu. Jedna z nich przewiduje stworzenie armady nanobotów, maszyn wielkości komórki, które będą działać jako czujniki monitorujące aktywność tego organu na poziomie molekularnym, nie wywierając na nią wpływu (teoretycznie). Proponowano także zapisywanie aktywności mózgu w syntetycznym DNA. O tym w dalszej części.

Poważne kłopoty dla ludzkości zaczną się, gdy powstaną implanty pozwalające na odbiór danych i pozwalające na buszowanie w mózgu nosiciela. Implanty identyfikacyjne już istnieją, i są wszczepiane psom, jak i ludziom. Powstał już też implant przyjemności – ORGAZMOTRON. Jeśli pozwolimy sobie wprowadzać do organizmów nanoboty czy neuroroboty poznanie naszych myśli czy tajemnic nie będzie dla SYSTEMU problemem. Siłą lub podstępem (ochrona zdrowia), rządy doprowadzą do powszechności implantów. Dlaczego? Ludzie są leniwi, lubią wygodę. Producenci implantów z pewnością wykorzystają nadarzającą się okazję. W modzie będzie zaopatrywanie się w implanty wszczepiane do mózgu, umożliwiające poprzez specjalny interfejs, komunikację ze sprzętem elektronicznym. Za pomocą myśli, bez ruszania się ze swojego ulubionego miejsca, zmienimy kanał w telewizorze (który zostanie zastąpiony przez nowszą wersje implantu, umożliwiającą przesyłanie informacji [np. wizji] bezpośrednio do mózgu [co za oszczędność wzroku]), napiszemy maila, bądź prześlemy pin do karty kredytowej. Pierwsze potwierdzenia tej teorii już są. Bezprzewodowe sieci Bluetooth i WiFi działają, prawda? Niemożliwe powiecie? Możliwe. Kilka ośrodków badawczych na świecie posiada już działające interfejsy mózg – komputer, które znajdują zastosowanie wśród niepełnosprawnych. Firma Titanis bierze udział w takim projekcie realizowanym przez Zakład Fizyki Biomedycznej Wydziału Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego(!) http://www.titanis.pl/

Po prostu taka okazja nie może przejść nie wykorzystana przez NWO. Nasza prywatność zostanie naruszona nie tylko w odniesieniu do otoczenia ale i wnętrza ciała. W razie potrzeby, czyli gdy nasze myśli staną się niebezpieczne, operator systemu włączy nam kod uruchamiający autodestrukcję, małe spięcie niszczące układ i przy okazji paraliżujące spory obszar mózgu. Tu już nie pomoże RESET. Połączenie wszystkich wspomnianych elementów w jedną całość pozostaje tylko kwestią czasu. Jedno jest pewne, poprzez manipulacje mózgiem, rząd światowy stworzy społeczeństwo absolutnie posłusznych obywateli, gotowych bez wahania zabijać i narażać życie. Stąd już niedaleko do militarnego wykorzystania tych technologii. Ludzi bez chipów wyeliminują roboty ze sztuczną inteligencją lub ogół „zaszczepionych”. Już dziś po cichu, powstaje komputer, który próbuje działać według tych samych zasad co ludzki mózg. Obliczenia wykonywane są przez 2,3 miliona symulowanych neuronów, które przypominają te znajdujące się w naszym mózgu. Sztuczny mózg otrzymał imię „Spaun”.

brain simulation

Chris Eliasmith z Uniwersytetu Waterlook w Ontario w Kanadzie, główny autor prac, jest bardzo zadowolony ze swojego wynalazku. Komputerowy mózg otrzymał 6 różnych zadań, które testowały jego zdolność rozpoznawania cyfr, przywołania informacji z pamięci, podawania numerów i pełnych wzorów. Sieć poznawcza symulowana jest przez specjalną pamięć operacyjną. Wydajność sztucznego mózgu jest podobna jak w przypadku mózgu człowieka. Na bazie przeprowadzonych testów, badacze stwierdzili 94% skuteczności Spauna. Ważną rzeczą jest fakt, iż komputerowy mózg częstokroć wybiera lepsze rozwiązania aniżeli mózg człowieka, mając za punkt wyjścia te same dane. Na pierwszy rzut oka, projekt może wydawać się niezwykle kuszący, zwłaszcza dla tych, którzy są gotowi zaufać sztucznym „super umysłom” i ciału z pierwiastkiem ludzkim, podłączonym do potężnego komputera. Jednak nawet prezes jednej z największych i najbardziej znanych organizacji zajmującej się badaniami nad sztuczną inteligencją (Singularity Institute for Artificial Intelligence) przyznaje, że ożywienie „Osobliwości” (nazwa projektu w Singularity Institute for Artificial Intelligence) nie będzie dobre dla ludzi. Jeśli badań nad sztuczną inteligencją nie będą systematycznie wyprzedzać badania nad bezpieczeństwem, którego celem będzie utrzymanie „Osobliwości” w ryzach, to w istocie ludzie mogą stać się zwyczajnym „łupem” dla nowego gatunku: „Niestety, Osobliwość może być tym, czego nikt się nie spodziewa. Wbrew założeniom, Singularity (prawdziwa eksplozja inteligencji) będzie niedobra dla ludzi … skończy się na tym, że nowy gatunek będzie dążył do optymalizacji świata wokół nas w kierunku zupełnie innym niż my tego chcemy, co gorsza za pomocą wszystkich naszych zasobów, aby to osiągnąć”.

Nam pozostaje mieć nadzieję, że takie programy upadną z braku środków, bo inaczej nie będzie już ludzkości znanej naszemu pokoleniu. Ile nam pozostało czasu? Niewiele…

digibot

Pliki źródłowe:

http://academiccommons.columbia.edu/catalog/ac:147969

http://bluebrain.epfl.ch/

oraz inne linki:

http://economictimes.indiatimes.com/slideshows/science-technology/100-mn-brain-mapping-project-obamas/

http://orwellsky.blogspot.com/2013/02/system-indect-miedzynarodowy-projekt.html

http://twojepc.pl/news24622/Projekt-Synapse-cyber-mozg-to-juz-nie-fikcja.html

http://www.alz.org/brain_polish/?gclid=CIzYtce40bYCFchV3godHkUA3g

Zobacz też: Transhumanizm, cyborgizacja i pokrewneChemtrails. Mroczne plany biologii syntetycznej , Smugi chemiczne (chemtrails)

DODAJ KOMENTARZ